GREEN HOSTEL 24 (Łódź)

Poland / Lydzkie / Lydz / Łódź / ul. Zachodnia, 50
 schronisko, hostel  Dodaj kategorię

Obiekt dysponuje trzydziestoma, dużymi, gustownie urządzonymi pokojami (64 miejsca noclegowe). 18 pokoi typu standard i 12 pokoi typu studio de-lux,dla bardziej wymagających gości.
Miasta w pobliżu:
Współrzędne:   51°46'33"N   19°27'9"E

Komentarze

  • NEGATYW-ODRADZAM- zdjęcia pokazane na stronach tego przybytku w niczym nie przypominają pokoi, które są w rzeczywistości, slumsy, wszechobecny bród, smród ze ścieków, robactwo, pluskwy, grzyb pod prysznicem, zimno, niemiła obsługa, smród papierosowy, brak firanek, rolet. Green Hostel 24 Hostel Łódź, Adres: Zachodnia 50, 90-403 Łódź Nie dajcie się zwieść widokowi recepcji, sprawdźcie wszystkie opinie, zdjęcia na stronach www nie odpowiadają stanowi faktycznemu, brak pilotów do telewizora, brak światła, smród dochodzący z kanalizacji owładnął całe to śmierdzące miejsce, omijajcie to miejsce szerokim łukiem. Pierwszy raz gośćmi tego "przybytku" zapyziałeogo slamsu" byłyśmy w 2017 roku, z braku innych wolnych miejsc do tego stworzonych i wyspecjalizowanych, zwanych Hotelami, Podczas tego dość krótkiego pobytu, miałyśmy możliwość zapoznania się z całą gamą robactwa towarzyszącą brakiem odpowiedniej higieny i brudowi. Niestety nikt nie przywiązywał tam wagi do czystości, kultury osobistej i szeroko rozumianej uprzejmości. Po powrocie do domu okazało się, że na ciele pojawiły się dziwne krostki, które zrzuciłam na karby uczulenia czy innej zakaźnej choroby, poszłam więc do lekarza, ten dał skierowanie do dermatologa i tak po kilku dniach okazało się, że jestem pogryziona przez PLUSKWY! Pomijając względy estetyczne, wstydziłam się wyjść z domu, bo na całych rękach, szyi i dekoldzie miałam czerwone, zaognione swędzące krosty, pogryzienia, które zeszły dopiero po 3 tygodniach. Po roku niestety- z powodu braku dostępności miejsc hotelowych w planowanym terminie jedniodniowego pobytu w Łodzi- trafiłam tam po raz drugi do tego miejsca, mając jedynie nadzieje, że stan tego miejsca poprawił się, zważywszy na wklejone zdjęcia (jednego z odnowionych pokoi) i po wpisaniu się w książkę gości, dostałyśmy klucz do pokoju. Nauczona poprzednim doświadczeniem i pobytem od razu spradziłam pokój i jego stan, zwłaszcza łóżka, prześcieradła i pościeli. Ich stan pozostawiał wiele do zyczenia, podobnie jak stan łazienki, zlewu, prysznica i wszystkiego co znajdowało się na terenie naszego pokoju, więc kłądąc się spać, ubrałam się w szczelnie zapięty dres, obcisłe leginsy i skarpety przykrywając się swoją kurtką, w której przyjechałam. Miałam to szczęście, że to okres jesienny i miałam tą kurtkę. Po powrocie do domu zauważyłam na rękach drobne krostki/ugryzienia, które potwornie swędziały, diagnoza lekarza zabrzmiała jak wyrok- ugryzienia przez pluskwy. Akurat w miejscah na ciele, które nie były zakryte i zabezpieczone. Tym razem nie był to już przypadek. Miejsce zwane hostelem okazało się być brudnym, zapyziałym, opuszczonym przez czystość przybytkiem, zawilgoconym i zatęchniętym a na pewno nie wietrzonym, przed którym wszystkich pragnę przestrzec. Wykonałam telefon do "tego miejsca", chcąc przedstawić problem ale niestety pozbawiony kultury, zrozumienia i empati pan z recepcji- w pewnej chwili niespodziewanie zakończył ze mna rozmowę, rzucając mi słuchawką, odpowiadając, że to nie jego hostel i nie jego sprawa. Próbę dodzwonienia się podjęłam po raz kolejny z prośbą o podanie kontaktu do właściciela i po raz kolejny pan podniesionym głosem poinformował, że nie da mi żadnego telefonu i żebym więcej nie dzwoniła i po raz kolejny w sposób uznawany przez ludzi kulturalnych za obelzywy, zakończyl ze mna rozmowę- rozłaczając się. Wstyd nie pozwolił mi wyjść z domu przez kolejnych kilka dni, bo pogryzienia były na całych dłoniach, nadgarstkach i twarzy, koszty jakie poniosłam na lekarzy i leki- były wysokie i nikomu nie życzę tego przechodzić. WNIOSEK- odradzam, przestrzegam, błagam- znajdźcie nocleg jakikolwiek i gdziekolwiek -tylko nie TU. Green Hostel 24 Hostel Łódź- panujący tam brud, syf, robactwo, brak zrozumienia, chęci podjęcia rozmowy ze strony obsługi jest karygodne, niedopuszczalne i nieprawdopodobne w dzisiejszych czasach. Brudne materace, niedoprana pościel i panujący zaduch, dały znakomite środowisko do rozwijania się tam wszelkiej flory i fauny, mam tu na myśli grzybicę, świerzba i wszystkie mikroby które towarzyszą brudowi. Mam nadzieję, że tym wpisem skutecznie zniechęcę wszystkich do korzystania z tego miejsca.
Ten obiekt został ostatnio modyfikowany 10 lat temu