World / Poland / Lubelskie / Swidnik, 26 km from center Coordinates: 50°59'29"N   22°50'35"E

Pilaszkowice I i II oraz Bazar


Wikipedia article: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pilaszkowice_Pierwsze
Category:

This place needs an english description, .


place comments:
24 months ago nieznajomy [this message was marked as abusive, ] -8
6 months ago   0
Opisy różnych okolic Królestwa polskiego - Klementyna Tańska Hofmanowa
Pilaszkowice, 1. Czerwca. Mało mieysc z równą przebiegałam przyiemnością; granicznce z Sobieską Wolą, dziś własność PP. Darowskich, były niegdyś letniem Jana III, mieszkaniem. Są rozwaliny pałacu, w którym, przesiadywał, a w nim cała ieszcze kaplica; iest ogród i podworzec iego ręką założony, w nich lipy, które Wilanowskie w wielkości przechodzą. Wieś sama w prześlicznem położeniu; ciągnie się na wysokich i okrytych drzewami wzgórzach, nad głębokim parowem, czystą iak łza, krętą iak wąż rzeką, Radomirką zwaną. Zabudowania dworskie są naprzeciwko wsi, równie piękny z nich widok, a zwłaszcza z mieysca gdzie stoi pałac, i skąd dawny był zajazd. Pałacu tego kształt szczególny, bo wązki a długi; rozporządzenie zaś ieszcze było dziwnieysze, więcey klasztorne niźli królewskie. Składał się z dużey sieni w środku będącey, i z równoległey ale mnieyszey kaplicy; po każdey zaś stronie było po sześć iedney miary pokoiów, przeciętych wzdłuż domu wązkim korytarzem; tym sposobem było dwanaście osobnych pomieszkań w kształcie cel, każda miała drżwi swoie na korytarz, i okno do dołu na dziedziniec lub ogród, z małą wystawą. Piętra nad nim wystawionego takiż sam był rozkład, pominąwszy to, że iuż drugiey kaplicy nie było. Piętro to niewiadomo dla czego drewniane (kiedy cały dom z białego kamienia tak pospolitego w tych stronach) przyśpieszyło zgubę budowli: przeszło trzydzieści lat temu zgorzało wraz z dachem; nikt nie pomyślał o nowym, i mieszkanie walecznego króla poszło w rozsypkę przed czasem. Z prawdziwem uczuciem wchodziłam do kaplicy, gdzie ieszcze dziś odprawia się nabozeństwo: w ołtarzu iest Matka Boska trzymaiąca Zbawiciela, w podobieństwie wszystkich Sokalskich i Częstochowskich; twarz wielka, ciemna, ale malowanie dobrze się utrzymuiące. Ma ramy srebrne, też same co i za Sobieskiego; miała drugie drewniane*) sporządzone w ten sposób, iak owe ołtarzyki, które za processyą noszą; Jan III. takie bowiem pokładał zaufanie w tym obrazie, ze go brał z sobą do obozów, i na pole bitwy wynosić kazał. Kto wie moze był z nim i pod Wiedniem, bo z Pilaszkowic ruszył Sobieski przez Warszawę i Kraków, na tę pamiętną wyprawę. Pokazuią tameczni mieszkańce na podwórcu kilka rzędów lip przepysznych, pod któremi Król Jan przed wyiściem, długie kazał zastawiać stoły i sutą ucztę żołnierzom wyprawił; tam przemawiaiąc sam do każdego, piiąc do nich ochoczo, zagrzewał ich dzielnie do tego męztwa i pośpiechu, które Europę zadziwić miały. Jakaż to musiała być wrzawa pod temi lipami! co za zapał! iakie krzyki! dziś głuche i posępne iak ci, dla miłości których nie ieden z tych żołnierzy iuż więcey do żony i dzieci nie wrócił!..
Może Sobieski wielkim politykiem nie był, może więcey nieszczęścia niż sławy na Polskę sprowadził, ale iednak musiał to być człowiek pełen pięknych, szlachetnych przymiotów, łatwy,przyiemny w pożyciu, i iak naylepszego serca. Tego serca i w Pilaszkowicach dowód. Wiąże się z tą wsią (iak zwykle w tych stronach Woiewódźtwa Lubelskiego) druga wioska a raczey miasteczko; Sobieski wystawił go iedynie dla żon i dzieci tych żołnierzy, którzy szli z nim na woynę; a ponieważ żołnierskie żony dawniey, a podobno i teraz Bazarkami zowią, temu miasteczku Bazarku nazwisko zostało. Mieszkańcy maią dotąd przywiley od Jana III. im nadany, który ich w mieszczan przetwarza, od wszelkiey pańsczyzny uwalnia. Do dzisieyszego dnia sami tam prawie rzemieślnicy mieszkaią, a trzymaiący rolę, ten iedynie maią obowiązek, że ich dziedzic może posyłać w iaką chce drogę, i że ogród Pilaszkowiecki chędożyć powinni. W tym Bazarku iest dotąd mała kamieniczka; tył iey opiera się o kamienną górę, na którey całe Pilaszkowice stoią. Było to niegdyś piwnicznego Króla Jana mieszkanie ; i z niey iest wchód do sześciu wybornych lochów kowanych, gdzieby kilka tysięcy beczek pomieścić można. W pierwszym iest zdróy iak nayczystszey wody, który naprzód iak mówią, za piecem w mieszkaniu piwnicznego się okazał, lecz zwróconym do lochu został. W tem mieyscu Sobieski, który tak dzielnie z kielichem iak z Turkiem potykać się umiał, przesiadywał często, i iak wieść niesie, w naywiększe upały, chętniey w winie niśli w wodzie ochłody szukał. - W ogrodzie czworobocznym ze trzech stron ulicami lipowemi osłonionym, pokazywano mi kilka lip w półkoło sadzonych, naprzeciwko królewskiego pokoiu; tam była kanapa z darni, na którey codzień po obiedzie Jan III. drzymał.
- Przebiegaiąc Pilaszkowice, opisuiąc ie w tym dzienniku, myśl moia tak żywo Sobieskim się zaięła, że abym tylko czas i zdolność ku temu miała, gdybym ukończyć potrafiła porozpoczynane iuż prace, chciałabym utworzyć obszerną powieść wziętą z czasów panowania iego. Ta epoka dzieiów naszych, z którey i materyałów iest dosyć, zdaie mi się bardzo stósowną do dzieła takowego rodzaiu, ma nawet ową barwę rycerską, podobnym pismom tak przyzwoitą. Żałuię mocno, że niemam ieniuszu, nauki, łatwośei Waltera Skota; naydaley za miesięcy dwa, miałaby Publiczność powieśc historyczną z czasów Sobieskiego. Ale tak - więcey uczynić nie mogę tylko podać tę myśl zdatnieyszym,*) a sama umieścić tu wierszyk przez Króla Jana napisany, który 13. Listopada 1694 r. dał na pożegnanie wraz z obrazem Matki Boskiey, iedynaczce córce Teressie Kunegundzie, wydaiąc ią za Elektora Bawarskiego.
6 months ago   0
(Dokończenie komentarza umieszczonego niżej)

Idźże, gdzie niesie Fortuna Cię twoia,
Z domu Rodziców, Jedynaczko moia,
l z domu braci, za oyczyste progi,
Bierz się do drogi.

Niech cię Ta, co w swym pisze konsystorzu,
Prawa naturze, niebu, ziemi, morzu.
Wszechmocna Ręka wziąwszy miłościwie,
Wiedzie szczęśliwie.

Niewinny Jezus dla nas krzyżowany,
Niechay cię przyimie w swe otwarte rany,
I niechay strzeże, zasłania i zbroi,
Z dobroci Swoi,

Panna i Matka za wiecznem przymierzem,
Niechay cię składa niebieskim puklerzem,
I twą oyczystą na każda godziny,
Wzmacnia Janinę.*)

Spiesz, niech ci drogę bezpieczną gotuią,
Za tobą oraz wiernie postępuią,
Którym cię dało w moc zrządzenie Boże,
Anieli Stróże.

I którym w Polsce chwała wiekuista,
l w których dom nasz opiece korzysta,
Niechay cię strzegą Patronowie święci,
Życzę z mey chęci.

Za ich modlitwą, prośbą i przyczyna,
Wszelkie cię niechay przeciwności miną,
A Bóg obfite szczęścia, łaski, dary,
Zleie bez miary.

Błogosławieństwo, które w córkach, w synach,
Udziela Niebo, miey w tamtych krainach,
Życzeć pociechy z mych wnuków, twych dzieci,
Oyciec Jan trzeci.

*) Te ramy przed kilkoma laty niebaczny kucharz porąbał i spalił.
*) Już dziś mamy dwie takowe: Damian Ruszczyc przez Skarbka; Polska w XVII. wieku przez Bronikowskiego.
*) Herb Sobieskich.
5 months ago   0
Starożytna Polska pod względem historycznym: jeograficznym i statystycznym
Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński
1845
Pilaszkowice. wieś w parafii Częstoborowickiej nad rzeką Radwanką w pięknem górzystem położeniu, o milę od Sobieskiej Woli i od Zółkiewki, a o 4 ½ od Lublina odległa, słynie jako dziedzictwo imienia Sobieskich, pamiętna częstem przemieszkiwaniem Jana III. Na początku XVI wieku Pilaszkowice należały do dóbr królewskich; w roku jednak 1526 już trzymał je Sebastyan Sobieski w sposobie zastawy. W kilka lat później Zygmunt I postanowił, że nikt nie może tej wsi wykupić póki Sebastyan żyć będzie. Rewizorowie Województwa Lubelskiego pod r. 1564 piszą *, że wieś Pilaszkowice dzierżał w r. 1547 Sebastyan Sobieski W summie 1656 flor. monetą, od Jana Grabi z Tenczyna Wojewody Sandomierskiego, Marszałka Nadw. Dawnemi zaś czasy Pilaszkowice były królewszczyzną, ale że są przyległe Kraśnikowi imieniu dziedzicznemu pana Wojewody, ten więc z królem Zygmuntem w roku powyższym uczynił frymark, oddając królowi za Pilaszkowice i inne wsi okoliczne, swoją dziedziczną Tyśmienicę, Ostrów i dalsze wsi. Jan Sobieski syn Sebastyana miał także na Pilaszkowicach summę zastawną 1035 grzywien. Z czasem jednak po długich sporach, dobra te przeszły zupełnie na dziedzictwo Sobieskich. Zbudowali oni tu, dośc długi ale wązki i korytarzem wzdłuż przedzielony dom, mający dolne mieszkania z białego kamienia, a piętro z drzewa, i dla tego też łatwo zniszczał od ognia naprzód, a dalej od zaniedbania. Jedna tylko kaplica półgotyckiego stylu,oparła się zupełnej ruinie. Jest tam nawet w ołtarzu dawny obraz Panny Maryi na płótnie malowany na wzór Bogarodzicy Częstochowskiej, zdobny niegdyś srebrnemi ramami, następnie w drewniane przybrany. Przed nim to nie raz modlił się Jan III za pomyślność oręża polskiego, a niektórzy mniemają, że go brał z sobą na wyprawę Wiedeńską **. Dom ten spalił się w r. 1794 i nikt już niepamiętał o dzwignieniu tak szanownej pamiątki, po dzielnym pogromcy Turków. Wszystko zniszczało, i samą tylko kaplicę czas oszczędził. Ze wspaniałych lip, które się zewsząd na około zwalisk domu wznoszą, poznać można, że tu było ulubione mieszkanie króla rycerza, który w tylu innych miejscach jak w Wilanowie. Oleszycach, Wysocku, sadził drzewa i tę miłą a dobroczynną pamiątkę chciał po sobie zostawic. Obszerny dziedziniec na wzniosłym pagórku rozciąga się przed domem; tu między niebotycznemi lipami w kilka rzędów sadzonemi, podług miejscowego podania, król Jan miał przed wyjściem swem na wyprawę Wiedeńską nieraz zastawiać stoły, dla zbierającego się wojska. Ogród z tyłu dom otaczający w czworobok, osłoniony jest ze trzech stron wielkim szpalerem lipowym: widać jeszcze miejsce w półkole zasadzone staremi lipami, gdzie Jan III lubił spoczywać po obiedzie. Część wsi Pilaszkowskiej, do której z dziedzińca dwornego przechodzi się wąwozem, na most wysoki na rzece Radwance: zowie się Bazarkiem, bądź na pamiątkę zwycięstw nad Turkami odniesionych, bądź że tu osadzono niewolników tego narodu. Mieszkańcy jednak twierdzą, że król przeznaczył tę osadę jedynie dla żon i dzieci zasłużonych żołnierzy, którzy pod jego naczelnictwem wojowali. Jakoż mają oni przywilej uwalniający ich od pańszczyzny, i nadający niejako przywileje mieszczanom służące. W Bazarku stoi jeszcze domek o górę oparty, który miał być niegdyś mieszkaniem piwniczego królewskiego; jakoż jest pod nim część lochów w skalistym gruncie wykutych, a w pierwszym nawet zdrój najczystszej wody wytryska.—Pilaszkowice w dziale po królu Janie dostały się królewiczowi Jakóbowi: oszacowane cum attinentiis 180.000 złp. miały przynosić rocznego procentu 12.000 złp. jak świadczy summaryusz do działu dóbr, prowentów i summ po królu Janie III spisany we Lwowie dnia 21 marca r. 1689.—Pilaszkowice, tak jak Wola Sobieska, do sukcessorów Szembeka r. 1780 należały.

*Księga A. Nr. 13 Kn-munnm pod Wojetc, Lubels.
** Smutni jest rzecz wyznać, że to chwili kiedy to piszemy, kaplica ta obrócona jest na sktad sprzętów domowych.
5 months ago   0
Encyklopedyja powszechna
Samuel Orgelbrand
1863
Plaszkowice, wieś prywatna w gubernii Lubelskiej, w powiecie Krasnystawskim, w pięknem górzystem położeniu nad rzeką Giełczew albo Radomirka, o 4½ mili od Lublina odległa. Słynie jako dziedzictwo Sobieskich i pamiętna częstem przemieszkiwaniem Jana III. Na początku XVI wieku Pilaszkowice należały do dóbr królewskich, w roku jednak 1526 już trzymał je Sebastyjan Sobieski, w sposobie zastawy; później że były przyległe dobrom Kraśnika Tenczyńskich. Jan hrabia z Tenczyna, wojewoda Sandomirski, marszałek nadworny, przez zamianę z królem został dziedzicem Pilaszkowic. Następnie przeszły w posiadanie rodziny Sobieskich, i były letniem mieszkaniem króla Jana III, po którym odziedziczył syn jego Jakób, a w końcu rodzina Szembeków. We wsi tej, Sobiescy, wznieśli dom długi przedzielony korytarzem, więcej pozór klasztoru aniżeli siedziby prywatnej mający; składał się bowiem z długiej sieni, w środku będącej i równoległej ale mniejszej kapliczki; po każdej zaś stronie domu tego było po sześć jednej wielkości pokoi, co wynosiło dwanaście pomieszkań w kształcie cel. Każdy pokój miał drzwi osobne wychodzące na korytarz i okno na dziedziniec lub ogród z małą wystawką. Dół pałacu tego zbudowany był z kamienia białego nader obfitego w lubelskiem, piętro zaś drewniane. Budowa ta dość nietrwała, zniszczała przez ogień w roku 1794, a następnie przez gorszące zaniedbanie, tak że dziś zaledwie szczątki z niego są jeszcze widoczne. Za tym domem był ogród osłoniony z trzech stron wielkim szpalerem lip, nadto kilka lip zasadzonych w półkole w tymże ogrodzie, otaczało darniową kanapę naprzeciw pokoju królewskiego będącą, na której Jan III zwykle z upodobaniem spoczywał. Na przodzie zaś dworu rozciągał się na wysokim pagórku, obszerny dziedziniec ozdobiony kilku rzędami lip, pod któremi jak niesie podanie miejscowe, król ten przed wyjściem na wyprawę wojenna, kazał zastawiać stoły długie i sprawiał uczty swym żołnierzom. W kaplicy jaśniał w ołtarzu wizerunek Panny Maryi na płótnie malowany na podobieństwo Częstochowskiej, był on niegdyś oprawny w srebrne ramy. W kaplicy tej codziennie Jan III słuchał mszy świętej, a wybierając się na wyprawę wojenną na klęczkach na jej progu, z rycerstwem odbierał błogosławieństwo. Obraz przed którym się monarcha modlił, brał z sobą do obozu; wynoszono go na pole bitwy i miał w wyprawie wiedeńskiej także się znajdować. Część wsi Pilaszkowic, do której z dziedzińca dworskiego przechodzi się wąwozem zowie się dotąd Bazarkiem, bądź na pamiątkę zwycięztw nad Tarkami odniesionych, bądź że tu osadzano niewolników tego narodu. Mieszkańcy jednak twierdzą że król przeznaczył tę osadę jedynie dla żon i dzieci zasłużonych żołnierzy, którzy pod jego dowództwem wojowali. Istotnie dawniej żony zasłużonych żołnierzy, od placu targowego, w obozie bazarkami nazywano. Mieszkańcy tej połowy wsi mają dotąd przywilej przez Jana III, nadany, który ich od pańszczyzny uwalnia i nadaje prawo mieszczanom służące. W Bazarku tym jest domek przypierający o kamienną górę, na której Pilaszkowice się wznoszą; miał on być niegdyś mieszkaniem piwniczego królewskiego, zkąd jest wchód do sześciu lochów, w pierwszym zmjduje się zdrój jak najczystszej wody; w tem miejsca Sobieski, jak wieść niesie, w największe upały przesiadywał. Wieś liczy teraz ogólnej ludności 781 ohrześcijan, a 5 starozakonnych.
add your comment in Polish


Edited: 28 months ago Languages: pl